22.06.1986, Estadio Azteca w Meksyku, mecz pomiędzy Argentyną a Anglią, niemal 115 000 widzów na stadionie, a stawką awans do półfinału mistrzostwa świata. W tle oczywiście pobrzmiewały niesnaski związane z niedawną wojną o Falklandy. Mecz wielu podtekstów, na boisku zatem od samego początku było gorąco. Dziś już wiemy, że widowisko przeszło do legendy za sprawą legendarnego Diego Armando Maradony, który jedną z bramek strzelił ręką, a drugą po najsłynniejszym rajdzie w historii piłki. Tamten turniej zakończył się tryumfem zespołu z Ameryki Południowej, jak do tej pory ostatnim. Każdy kolejny przyniósł mniejsze lub większe rozczarowanie. Tegoroczne rozgrywki mają to wreszcie zmienić, ale czy faktycznie się to uda?

Czechy - Portugalia. Typy bukmacherskie

Messi i spółka

Tak przynajmniej dotąd określano reprezentację Albicelestes. Posiadanie jednego z najlepszych piłkarzy w historii tej dyscypliny to wielki przywilej, ale i odpowiedzialność, a także konieczność prowadzenia zespołu w pewien określony sposób. Niestety, żadnemu argentyńskiemu trenerowi się to jak dotąd nie udawało. Niezwykle trudno było zachować równowagę między znaczeniem poszczególnych zawodników, którzy z kolei bali się brać na swoje barki odpowiedzialność za grę i najczęściej oddawali ją w ręce wspomnianego w tytule Messiego, który z kolei, mimo, że robił co mógł, nie był w stanie dać swojemu narodowej upragnionego tytułu mistrzowskiego.

Tym razem ma być inaczej. Trenerem zespołu jest Lionel Scaloni, który od początku buduje swoją reprezentację w sposób zrównoważony, dbając tak o przestrzeń dla kreatywności swoich gwiazd, jak i o konsekwencję taktyczną. Rezultatem tego jest stworzenie drużyny mocnej, grającej interesujący futbol, a przede wszystkim takiej, która posiada wiele wariantów taktycznych, dzięki czemu Messi nie jest już otoczony 10 innymi wkładami do koszulek, a faktycznie ma dookoła siebie ogromne wsparcie.

Oczywiście, nie tylko sam trener jest tu kluczowy. Kibice Albicelestes nareszcie doczekali się zespołu, który posiada zarówno świetny atak, ale i stabilną defensywę oraz silna linię pomocy. Najważniejszy nadal jest rzecz jasna Leo Messi, ale oprócz niego ogromną rolę bramkarz Emiliano Martinez, obrońcy Cristian Romeo, Lisandro Martinez, pomocnicy Giovanni Lo Celso i Leandro Paredes oraz oczywiście Julan Alvarez do spółki z Lautaro Martinezem. Zespół jest zatem silny, młody i głodny sukcesów. Problemem natomiast są kontuzje. Celowo nie wymieniłem dwóch bardzo ważnych zawodników – Paulo Dybali oraz Angela Di Marii. Zwłaszcza ten drugi bardzo często ratował Argentynę z opresji, będąc drugim najważniejszych zawodnikiem kadry. Bez tej dwójki z pewnością będzie o wiele trudniej o sukcesy na turnieju, co też przekłada się na kursy u legalnych bukmacherów, ale o tym za chwilę.

To co dla nas kluczowe – faza grupowa

 Tytuł oczywiście z lekkim przymrużeniem oka, bo tym razem na fazę grupową patrzymy z nieco innej perspektywy. Tak czy inaczej, Argentyna będzie naszym grupowym rywalem i od tego meczu z pewnością wiele będzie zależało. Oprócz nas, do koszyka trafili Meksykanie oraz Arabia Saudyjska. Na pierwszy rzut oka, jednoznacznym faworytem są oczywiście Albicelestes, a o drugie miejsce powalczą Polacy z Meksykiem. Arabia Saudyjska nie wydaje się dysponować odpowiednim potencjałem do walki o jakiekolwiek punkty.

Prawda jest jednak nieco inna. Argentyna to zespół rzecz jasna najmocniejszy w stawce, ale nie nieskazitelny, Polacy, mimo swoich problemów, z pewnością mają sporo argumentów świadczących o tym, że wynik meczu nie jest z góry przesądzony. Meksykanie z kolei targani są problemami natury nie tylko boiskowej. Oprócz przeciętnej dyspozycji kluczowych zawodników, co i rusz wybuchają kolejne afery związane z zachowaniem członków kadry. Już wiemy, że na turniej nie zostanie powołany Javier Hernandez, a więc popularny Chicharito, jeden z symboli meksykańskiej drużyny. Także o  Arabii Saudyjskiej nie można mówić, żeby wszystko wyglądało kolorowo. Tamtejsi zawodnicy nie zawsze grają pierwsze skrzypce w swojej lidze, gdzie wypierani są przez obcokrajowców, a w Europie nie gra tak naprawdę nikt z tamtejszym paszportem. Jedyna nadzieja w znakomitym trenerze Herve Renardzie. Francuz ma ogromne doświadczenie w pracy z zespołami z 3 czy nawet 4 ligi światowej, wcześniej prowadząc min. Maroko, Zambię czy Angolę.

Jasne, piłkarze z Ameryki Południowej nadal pozostają głównym faworytem, ale nie należy wykluczać mniejszych lub większych zaskoczeń. Pierwszy mecz Albicelestes już 22.11.2022 przeciwko Arabii Saudyjskiej.

A co na to bukmacherzy?

Co może nieco zaskakiwać, Argentyna uznawana jest za jednego z największych faworytów do zdobycia tytułu na stronie bukmachera Fuksiarz (kliknij aby przeczytać opinie o Fuksiarzu). Każda postawiona na nich złotówka to 8 zwrotu. Daje im to większe szanse niż np. Hiszpanom czy Niemcom, a niewiele mniejsze niż Anglii czy Francji. W istocie, Argentyna faktycznie może okazać się zespołem, który na poważnie będzie się liczył w walce o końcowe zwycięstwo. Skład jest mocny, trener wydaje się rozsądny, rywale w fazie grupowej do przejścia – wszystko układa się jak należy. Jest tylko jedno „ale”. Od 1986 roku, przed startem każdego turnieju, mówiło się o Albicelestes podobnie, a kończyło się różnie, ale nigdy zgodnie z oczekiwaniami. Czy i tym razem będzie podobnie? Liczymy, że w drodze po ewentualny sukces, to Polacy będą tymi, którzy dadzą się utytułowanym Argentyńczykom we znaki najbardziej.

Poprzedni artykułChojniczanka – Wisła Kraków: Zapowiedź meczu, Typy bukmacherskie
Legalni bukmacherzy online w Polsce. Darmowe promocje i bonusy za darmo bez depozytów. Kod promocyjny do bukmacherów online: BETONLINE.